Jakiego laptopa kupić? część 1

22 paź 2008 In: Inne, Sarach

W ciągu ostatnich kilkunastu miesięcy zapanowała gorączka kupowania laptopów. Laptopy kupuje każdy, każdemu. Nieważne czy to ma sens, i czy 9letnie dziecko na komunie powinno dostawać notebooka - jest to teraz modne. Producenci starają się jak mogą, i ta część rynku bardzo szybko się zmienia, praktycznie miesięczny lapek to już staroć. Co więc kupić? Na co zwracać uwagę?

Jest kilka czynników które decydują o optymalnym wyborze. Wiele pytań, na które trzeba sobie odpowiedzieć, zanim zacznie się szukać czegoś dla siebie. Postaram się pomóc jeśli ktoś właśnie staje przed decyzją o zakupie czegoś mobilnego.

1) Do czego laptop ma służyć? Co będziesz na nim robić? Czy będziesz go używać do obróbki zdjęć? Montażu filmów? Programy typu AutoCad, Mathlab? A może chcesz na nim grać? Zależnie od odpowiedzi zwróć uwagę na procesor i/lub kartę graficzną. Mocny procesor przyda się w programach obliczeniowych, do gier wydaję się oczywistością mocna karta graficzna. Do przeglądania internetu, pisania w programach takich jak MS Word wystarczy najprostszy model praktycznie. Warto przemyśleć ten punkt, ponieważ mocna grafika powoduje krótszy czas pracy na baterii, większy ciężar całkowity laptopa.

2) Czy będziesz z lapkiem chodzić? Czy ma on pełnić rolę zamiennika dla PC - laptop stacjonarny? Wiąże się z tym coś bardzo istotnego w laptopach - bateria, waga i awaryjność. Laptop z którym często się poruszasz wymaga dłuższego czasu pracy na baterii - jak pisałem wcześniej, dobra karta graficzna znacznie skraca ten czas, nawet do zaledwie jednej godziny! Tymczasem dla wielu osób wystarczy zintegrowana grafika Intela (swoją drogą, nowsze chipsety graficzne Intela są już stosunkowo dobre jeśli o większość zwyczajnych zastosowań chodzi) i nie ma sensu kupować wypasionych Radeonów, czy GeForce’ów. Dobra karta graficzna to również ciężki, wielki i toporny zasilacz (jak ktoś ma Toshibe z serii A200 to wie o czym piszę) - w przypadku laptopa noszonego, to już ma istotne znaczenie. Jeśli planujesz wyjść z domu czasem i cieszyć się z mobilności swojego sprzętu - zwróć uwagę na wagę laptopa - różnica 1kg jest niewielka jak się o tym myśli, ale gdy przychodzi do noszenia laptopa o wadze 2,7kg to żałuje się że nie kupiło się Toshiby R500 ważącej ok 0,7kg. Warto pamiętać, że laptop z którym się poruszamy jest bardziej wrażliwy na usterki - po kilku latach prawie na pewno okaże się że coś trzeba naprawić. Z pewnością im większy laptop tym większe prawdopodobieństwo wystąpienia usterki - dlatego laptop stacjonarny może mieć matrycę większą niż 15,4″, ale laptop który będzie podróżować - wręcz nie powinien takowej mieć, ze względu na występujące naprężenia obudowy. Oczywiście, im większa matryca tym krótszy czas pracy na baterii.

3) CPU - ostatnie miesiące nie pozostawiają wyboru - Intel Core2Duo jest zdecydowanie najlepszym wyborem jeśli o procesory mobilne chodzi. Jeśli chcesz trochę zaoszczędzić wybierz DualCore - nie patrz na tanie laptopy, gdzie są procesory Intel Celeron lub AMD (Nie wypowiadam się na temat platformy PUMA jako że jest ona zbyt krótko na rynku, aby można było ją oceniać, ale wcześniejsze doświadczenia z AMD nie pozostawiają złudzeń).

4) Grafika - nie będzie przesadą stwierdzenie, iż na rynku jest 3 producentów układów graficznych - ATI, nVidia oraz największy - Intel. Wybór to już kwestia zbadania własnych preferencji, potrzeb oraz zasobności portfela. Wyroby ATI i nVidii są przeznaczone głównie dla wymagających użytkowników, do gier, video czy modnego ostatnio HD. Układy Intela to kompromis pomiędzy wydajnością, ceną i czasem pracy na bateriach. Jeśli o karty graficzne chodzi warto zwrócić uwagę na jeszcze jedną rzecz - temperaturę. Wydajne układy wydzielają znaczną ilość ciepła, co potrafi skrócić żywotność całego sprzętu.

5) Dysk twardy - nie oszukujmy się, tutaj każdy zwraca uwagę tylko na gigabajty. Każdy chce ich mieć jak najwięcej, nawet jeśli nie potrzebuje ich zbyt wiele. Optymalna wielkość dysku twardego to 160GB - choć są laptopy z dyskami 500GB czy lada dzień - 1TB. Im większy dysk twardy, tym większa awaryjność całego laptopa, ze względu na większą temperaturę pracy. 160GB to wartość która spokojnie pozwala pomieścić kilka filmów, trochę zdjęć i muzyki, a nie grzeję się zbytnio. Za to od dysku twardego zależy w sporym stopniu prędkość działania systemu - dlatego nie warto sięgać po najtańsze rozwiązania, w których prędkość obrotowa talerzy to zaledwie 4800rpm - standardem jest 5400rpm a ideałem jest 7200rpm. Faktem jest, iż większa prędkość powoduje większą temperaturę - co się z tym wiąże - wiadomo.

To na razie tyle, dalszy ciąg artykułu już niedługo.

Pierwsza noc z Karaluchem

20 paź 2008 In: Kubuś, Tylko Pi

Pilnowałam Kubusia. Prawie cały dzień. Nie pierwszy raz, ale ten zawierał w sobie położenie spać, karmienie nocne itd…

Fakt - Karaluch ma już ponad rok i na pewno jest łatwiej niż jeszcze kilka miesięcy temu ale myślałam, że będzie o wiele trudniej. Jego rodzice szli na wesele i poprosili, żebym się nim zaopiekowała w tym czasie. Agata do tej pory nie dzwoniła z pretensjami, więc dziecku chyba nic złego się nie stało.  A jak wyglądał wieczór?

Kubuś dał mi odpocząć godzinkę, kiedy sam bawił się zabawkami. Wcześniej musiałam tylko wyjąć wszystkie szklanki z szafki bo inaczej moglibyśmy mieć tłuczoną zastawę. Później był czas na kaszkę. Karaluch zjadł prawie wszystko ale nie obeszło się bez huśtawki i tv, na szczęście byliśmy u niego a nie u mnie. U mnie nie chce jeść w ogóle. Po posiłku bawiliśmy się w ganianego i robiliśmy hałas o co tylko się dało. Myślę, że Kuba będzie perkusistą. Koło 20.00 zrobił się marudny i myślałam, że tęskni za rodzicami. Jednak kiedy po 35minutach był już po zjedzeniu pełnej butelki mleka i spał zrozumiałam, że był po prostu bardzo zmęczony. O 24.00 było kolejne karmienie. A o 2.00 wrócili rodzice.

To był całkiem prosty wieczór.

Wybieramy imię dla kotki!

14 wrz 2008 In: Prywatne

Tak jak pisałem poprzednio - ankieta :)
Jutro wieczorem będzie wiadomo wszystko :)
Sonda jest tutaj!

EDIT:
Imię dla Kotki wybrane:
http://img82.imageshack.us/img82/9323/wynikirj4.jpg
Kicia nazywać się będzie “Spacja” :)
Dziękuję za udział w wyborach ;d

Mam #kot.a!

13 wrz 2008 In: Prywatne

…a w zasadzie to kotkę. I jako że mam ją niejako dzięki #blip’owi to Blip wybierze dla niej imię :)
Na chwilę obecną są takie propozycje:

Silva - ^elnino
Pusie - ^joilet
Spacja - ^zamber
Muszelka - ^eidur86
Nikita - ^kpina
Bromba - ^felinity
Spamka - ^lavinka
Rafa - ^nienawidzeponiedzialkow
Enterka - ^julita
Mrusława - ^szatanielica
Blipcia - ^czarnalilu
Zgrózkówna - co to jest pytajcie ^waldemar’a :)
Miećka - to pomysł zapodany przez ^lucyjke :)
Myszka by ^Fanatyk
Spinka to druga propozycja ^felinity
Kropa jak twierdzi ^bart132
Milka - ^buska
Arlene - ^adamklimowski

Jeszcze czekam na kilka propozycji i jutro #ankieta na blipie :)

RSS a Google Reader

2 wrz 2008 In: google, greader, reader, rss

Do wpisu skłonił mnie Arvind na Blipie, kiedy zapytał czy wszyscy poza nim używają Greadera.
Faktycznie, kiedyś do czytania RSSów wystarczał mi czytnik w Firefoxie - najczęściej czytane kanały w folderze zakładki osobiste - raz dwa trzy i wiedziałem co chce przeczytać i czy chce przeczytać. Jak coś gdzieś zniknęło - nie było z tym problemu, po prostu nie przeczytałem tego. Później na bodajże Blipie właśnie pojawiła się #ankieta związana z RSSami. Nie pamiętam o co dokładnie chodziło, ważne że uruchomiłem kolejną usługę Googla. Dodawałem kolejne kanały, kolejne źródła informacji i byłem zadowolony, bo teraz żadna informacja mnie nie omijała. Gwiazdki, udostępnianie - genialne, nieprawdaż? Szkoda tylko że czytnik nie najwygodniejszy.

I przed chwilą przyszło otrzeźwienie, po co mi to wszystko? Stałem się niewolnikiem informacji, RSS, Greadera. Czytanie kanałów które się powielają. Czytanie stron na których jest sporo fajnych notatek, ale których znajomość jest mi niepotrzebna. Opamiętaj się, Oleg. Wywal Greadera w kosmos, i wróć do tego co ma sens - kilka, naprawdę starannie wybranych kanałów. To co ważne, na pewno Cię nie ominie. A jak stracisz info o kolejnej modyfikacji gf9500 to świat się nie zawali.

BlogDay

31 sie 2008 In: blog, blogday08, czytam
  • 1 sierpnia to niezły dzień generalnie. To także światowy dzień bloga. Wszędzie pojawiają się notki o tym jakie 5 blogów autor czyta najczęściej.
  • Blog Hoss’a - jakoś tak ;)
    Tomasz Topa to blog na tyle znany że nie trzeba nic mówić :)
    9gods bo zawiera najwięcej ciekawych dla mnie informacji :P Szkoda że autor tak mało publikuje. Swoją drogą to chyba pierwszy albo drugi blog jaki zacząłem regularnie czytać :D
    Killboard wraz z blogiem Mediafun’a czytam jako traktujące o reklamie.

    Generalnie czytam mało blogów, więcej stron typowo branżowych, więc wybór najczęściej czytanych blogów był dla mnie problematyczny :) w czytniku mam ich jakieś 8, może 9. Najczęściej trafiam na blogi za pośrednictwem Blipa jak ktoś linka zarzuci :)

    Zakochanych Walentynek

    14 lut 2008 In: My

    Zakochanych Walentynek

    Forum IiE!!!

    6 lut 2008 In: Inne

    Jeśli trafiłeś tutaj bo szukasz nowego adresu forum IiE wejdź na http://krok.w.mrok.eu !!!

    Niedziela

    20 sty 2008 In: Forum, Inne

    Czas relaksu. W normalnym domu ;d Na Kościuszki będzie polski Sajgon. w porywach do 10 osób równocześnie, przy czym to nie będzie impreza i niespecjalnie każdy każdego będzie znał ;d
    Najciekawiej będzie jak dołączy Dia i Tani. Będą chcieli odpocząć, to chyba pojadą do Gośki ;d

    Chyba wiem o co chodzi z tym pisaniem. Jedni blogują, bo mają coś ważnego do powiedzenia, ciekawego. Blog w sensie nie-pamiętnika. Mogą to robić np. w czasie pracy. Tyle że mnie tak to nie interesuje, poglądy wyrażam raczej na forach (a i to niespecjalnie mi się chce pisać). Czy ten blog jest potrzebny?

    Tak ogólnie

    8 sty 2008 In: Inne, Prywatne

    Nikt nie mówił wcześniej że prowadzenie bloga jest takie czasochłonne. Albo jak ma się chęć coś napisać to nie ma czasu, albo jak ma się czas to nie ma się chęci na pisanie ;/Jak Wy to robicie że dodajcie po kilka wpisów dziennie?

    Święta Święta i po świętach. trochę wolnego czasu się znalazło to i do kina można było iść :)
    Byliśmy z Pi na dwóch seansach, “Złoty Kompas” oraz “Niania w Nowym Jorku”.

    Złoty Kompas

    Gdybym miał jakieś 5 lat, to może ten film załapałby się na 5/10, nie więcej. Mając trochę więcej lat, nie dam mu więcej niż 2. Fabuła do bólu banalna, pełna niedociągnięć. Dialogi martwe i bez żadnych emocji. Gra aktorów katastrofalna. Efekty specjalne - wszelakie niedoróbki tuszowano nadmiernym użyciem filtrów typu Blur - wiadomo co mogło z tego wyjść, choć pomysły nie były złe. Graficznie prezentowało się to na poziomie “Ciut poniżej >>Liga niezwykłych dżentelmenów<<".

    Niania w Nowym Jorku

    Czyli film lekki i strawny. Już nie pamiętam za dużo, ale przynajmniej w kinie się troche zrelaksować można było. Amerykańska bajka.